Milk Oolong (Nai Xiang) czyli mleczna herbata Oolong

Milk Oolong (Nai Xiang) czyli mleczna herbata Oolong

Herbata i mleko – to zestawienie jest wbrew pozorom dość popularne, nawet w kraju herbaciarzy, jakim jest Anglia. Mleko dodaje się do herbaty m.in. w Mongolii, Nepalu, Indiach i… Bawarii. Nazwa „bawarka” wzięła się właśnie od upodobania księżniczki bawarskiej Elżbiety Charlotty z Palatynatu do herbaty z mlekiem.

Nai Xiang oolong

 

Ale co zrobić jeżeli nie lubimy herbaty z naturalnym mlekiem? Otóż można spróbować Nai Xiang – czyli herbatę oolong z aromatem mleka.

 

Na pytanie co to za herbata odpowiemy w dalszej części materiału, teraz wyjaśnimy co to jest „oolong”. Oryginalne herbaty oolong pojawiły się w Polsce dopiero kilka lat temu. Jednak w czasach PRL-u sprzedawane były herbaty pod nazwą „ulung”, niestety słabej jakości i to one są winne nieco złej opinii oryginalnych oolongów. A przecież prawdziwe chińskie oolongi to najbardziej poszukiwany rodzaj herbaty na świecie.

 

Herbaty oolong nazywane są niebieskimi w Polsce zalicza się je do herbat czerwonych a w Chinach… turkusowych. Generalnie możemy rozróżnić dwa rodzaje oolongów: jasny i ciemny. Ciemny oolong charakteryzuje się delikatnym pomarańczowym naparem i lekką słodyczą w smaku. Od czarnych herbat ciemne oolongi różnią się jedynie nieco niższym stopniem oksydacji – dlatego często mylnie są brane właśnie za herbaty czarne. Jasne oolongi zaliczane są do herbat zielonych, jednak w odróżnieniu od nich, w czasie produkcji liście herbaty poddawane są procesowi fermentacji tylko w niewielkim stopniu. Poza pięknym kolorem, ich cechami charakterystycznymi są przyjemny zapach i smak.

Liście herbaty oolong są  charakterystyczne, dobrze widoczne jest to zwłaszcza po zaparzeniu, gdy się rozwiną. Ich brzegi są ciemniejsze brzegi, przypominają liść czarnej herbaty a środek jest znacznie jaśniejszy i wygląda jak liść herbaty zielonej. Mówi się, że w imbryku przyjmują postać smoka, stąd nazywa się je „smoczymi herbatami”.

 

Milk oolong

 

Mityczne początki ma również herbata mleczna – tytułowy Nai Xiang. Otóż u zarania dziejów księżyc zakochał się w krążącej obok niego komecie. Gdy ta zniknęła w oddali, cierpiący księżyc westchnął głęboko i wydmuchał zimny wiatr, który ochłodził wzgórza i doliny Ziemi. Dzięki temu krzewy herbaciane wypuściły listki o mlecznym smaku.

 

Nai Xiang wywodzi się z Tajwanu. Ma lekki, kremowy i kwiecisty smak – czasami porównywany do smaku mleka. Ta odmiana oolonga uprawiana jest na większych wysokościach niż typowe krzewy herbaciane, a jej wydajność jest o około 20% wyższa niż tradycyjne odmiany. Co najważniejsze – herbata ta nie jest aromatyzowana, swój smak zawdzięcza częstym zmianom temperatury środowiska, w którym jest uprawiana. Oraz oczywiście właściwościom specyficznej odmiany krzewów herbacianych Jin Xuan. Co ciekawe herbata oolong stanowi aż 90% herbaty wytwarzanej na Tajwanie. Ten rodzaj herbaty jest wręcz specjalnością Tajwańczyków. Różnice w wysokości terenu na całej wyspie zapewniają wyjątkowy mikroklimat w rejonach uprawy herbaty. Dzięki temu powstają unikalne rodzaje oolongów o różnym stopniu oksydacji, wahającym się od 10 do 90%. Warto wiedzieć, że proces produkcji tych herbat jest niezwykle pracochłonny i czasochłonny – może trwać nawet do kilku dni i składać się z 10 etapów.

 

Oolong milk

 

Niektórzy producenci herbaty wytwarzają herbatę mleczną aromatyzując klasyczną herbatę mlekiem – a właściwie parą powstałą z podgrzewania mleka i wody. Jak rozróżnić herbatę Nai Xiang i herbatę mleczną sztucznie aromatyzowaną? Najłatwiej przed zaparzeniem powąchać susz – gdy zapach jest zbyt mleczny i perfumowany, to najprawdopodobniej jest to herbata aromatyzowana. Takie herbaty po wielu parzeniach tracą dość szybko mleczny smak  – w odróżnieniu do oryginalnej Nai Xiang.

Herbata mleczna

Herbata mleczna

 

Herbatę mleczną parzymy wielokrotnie – podobnie jak herbaty zielone. Woda do zaparzania powinna mieć temperaturę pomiędzy 90 a 95 stopni C. Stosujemy jedną łyżeczkę suszu na filiżankę, parzymy od 3 do 5 minut. Uzyskany napar jest jasno żółty, ma śmietankowo- mleczny zapach. W smaku jest bardzo łagodny wręcz jedwabisty. Tak jest przez pierwsze trzy, cztery parzenia. Ostatnie dwa parzenia dają napar o smaku charakterystycznym dla klasyczny oolongów – niektórzy mówią, że właśnie ostatnie parzenia są najlepsze. Trudno powiedzieć – na pewno aromat mleczny jest już słabo wyczuwalny.

 

Regularne picie herbaty typu oolong może zmniejszyć ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego, poprawia trawienie i wspomaga odchudzanie. Dzieje się to głównie przez wspomaganie pracy jelit oraz metabolizmu tłuszczów. Pobudza procesy trawienne i poprawia pracę żołądka. Wpływa na pracę wątroby regulując poziom wytwarzania kwasów żółciowych.

Herbata mleczna oolong ma niską zawartość kofeiny, dzięki czemu nawet po wieczornym wypiciu filiżanki naparu, nie powinniśmy mieć problemów z zaśnięciem. Osoby, które nie tolerują laktozy powinny jednak uważać, szczególnie gdy nietolerancja ta jest silna. Pijąc aromatyzowaną herbatę mleczną mogą spodziewać się niekorzystnych reakcji organizmu.

[Głosów:2    Średnia:5/5]