Herbata tajska – pyszny napój na upalne dni

Herbata tajska – pyszny napój na upalne dni

Tajska herbata to coś więcej niż napój. Nie jest też tym, co herbata chińska. Innymi słowy – nazwę zawdzięcza nie rejonowi występowania, ale metodzie, jaką jest przyrządzana.

Tajska herbata – rytuał jedyny w swoim rodzaju

Prostota samego przepisu pozwala przyrządzić tajską herbatę praktycznie wszędzie, ale przepis to nie wszystko. Sprzedawana na bazarach, straganach i na stoiskach ulicznych, jest na tyle tania i powszechna, że sprzedawcy muszą niemalże stawać na głowie, by zachęcić klientów do kupowania właśnie u nich. Stąd najlepsi sprzedawcy mają opracowane specjalne rytuały, które przyciągają wzrok i zachęcają do zostawienia gotówki właśnie u nich. Są też konkretne figury (podobnie jak w tańcu), które potrafią wykonywać najlepsi w swoim fachu Tajowie. Szczególnie cenne jest przelewanie herbaty ze szklanki do szklanki podczas wykonywania piruetów i innych niełatwych akrobacji. Sprzedawca herbaty, który potrafi oczarować ceremonią jej przyrządzania, może liczyć na wierne grono wielbicieli. Stąd pobyt w Tajlandii nie może być uznany za pełny, jeśli nie napijemy się prawdziwej tajskiej herbaty u ulicznego sprzedawcy. Tradycja zobowiązuje. Próbkę tego wyjątkowego spektaklu prezentuje poniższy film:

 

 

Herbata tajska – przepis

Nic nie stoi na przeszkodzie, by przygotować sobie herbatę po tajsku w domu. I wcale nie trzeba przy tym tańczyć, robić żadnych figur akrobatycznych, zbierać szerokiego grona publiczności. Za to koniecznie należy przestrzegać podstawowych zasad samego przyrządzania napoju.

Potrzebne składniki:

– czarna herbata (poleca się lokalną, uprawianą w Tajlandii),

– cukier,

– mleczko kokosowe,

– mleko,

– kostki lodu.

Przyda się też dzbanek do zaparzenia herbaty.

Pierwszy krok to tradycyjne parzenie herbaty, czyli po prostu zalanie herbacianych liści wrzątkiem. Potrzebujemy naprawdę mocnego naparu, dlatego do litrowego dzbanka dobrze jest wrzucić cztery torebki herbaty ekspresowej lub 3-4 łyżki czarnej herbaty tzw. sypanej. Po zalaniu herbaty wrzątkiem dzbanek trzeba przykryć i poczekać przynajmniej 10 minut. Otrzymany napar musi być naprawdę mocny i esencjonalny. Po zaparzeniu słodzimy, mieszamy i czekamy, aż ostygnie. Nie musimy żałować cukru, herbata tajska z natury rzeczy ma być bardzo słodka. Wyjątek mogą zrobić osoby, które dbają o linię, bądź nie przepadają za słodką herbatą.

Oczekiwanie na wystudzoną herbatę możemy sobie umilić wymieszaniem mleka z mleczkiem kokosowym. Bierzemy oba napoje w takich samych ilościach i dokładnie mieszamy. Możemy użyć miksera.

Kiedy herbata wystygnie, do szklanki wrzucamy garść kostek lodu, wlewamy wystudzoną herbatę do wysokości około 2/3 szklanki i dodajemy na wierzch wymieszane mleko z mleczkiem kokosowym.

Zimna, aromatyczna i słodka tajska herbata jest już w zasadzie gotowa. Przysłowiową wisienką na torcie mogą być przyprawy korzenne, często stosowane w Tajlandii. Jeśli zdecydujemy się ich dodać, wystarczy dosłownie szczypta. Można nimi posypać spienione mleko lub wcześniej wymieszać z herbatą.

Herbata tajska – przepis

Tajska herbata – idealny sposób na upał

Chociaż przyzwyczailiśmy się uważać, że słodkie napoje nie gaszą pragnienia, tradycyjna herbata tajska zdaje się zadawać kłam temu twierdzeniu. Mimo dużej zawartości cukru i słodkiego mleka kokosowego serwowana jest właśnie w upalne dni. Tajowie uważają ją za najlepszy napój chłodzący i orzeźwiający. Warto pamiętać, że głównym składnikiem napoju jest mocna, aromatyczna herbata, a zawarta w niej teina działanie pobudzające zarówno dla ciała, jak i dla ducha.

Jednak warto pamiętać, że zawarty w herbacie cukier ma niemiły zwyczaj odkładać się w postaci tkanki tłuszczowej. Dlatego osoby, które czują, że muszą uważać na dodatkowe kalorie, powinny ostrożnie podejść do tego rodzaju deseru. Można też przyrządzić tajską herbatę w wersji bez cukru. Będzie miała nieco inny smak, ale równie skutecznie orzeźwi.

Herbata tajska – cena

W Polsce raczej ciężko będzie uświadczyć gotową tajską herbatę przygotowaną według tradycyjnej receptury. Możemy liczyć na łut szczęścia, jeśli udamy się do tajskiej restauracji. Jednak nawet tam raczej nie spotkamy tańczącego barmana. Po prostu dostaniemy mrożoną herbatę z mlekiem. To, co na pewno będzie oryginalne, to smak. Jednak składając zamówienie, warto dopytać, co tak naprawdę dostaniemy. Wiele restauracji tajskich serwuje po prostu czarną herbatę z Tajlandii. Ma ona specyficzny smak, ale daleko jej do mrożonej tajskiej herbaty.

Czarną tajską herbatę, niezbędną do przyrządzenia herbaty mrożonej, możemy kupić choćby w dobrych sklepach internetowych. Ceny zaczynają się od kilkunastu złotych za opakowanie.

[Głosów:0    Średnia:0/5]