Herbata prasowana w kostkach – ciekawostka, czy pełnoprawna herbata

Herbata prasowana w kostkach – ciekawostka, czy pełnoprawna herbata

Herbata ma wiele twarzy – była lekiem, jest wyjątkowym napojem – podawana pod wieloma postaciami – np. z mlekiem, masłem lub przyprawami. Była również walutą – pod postacią kostek. W tej formie herbata szczególnie popularna była w czasach świetności Jedwabnego Szlaku, ponieważ łatwo się ją transportowało i ułatwiała handel z przyległymi do Szlaku plemionami. Z czasem formowanie w kostki stała się typowym sposobem przetwarzania herbaty typu pu-erh (nazywanej u nas także herbatą czerwoną), która  przechodzi w tej postaci proces dojrzewania.

Herbata prasowana

 

Wielkim piewcą herbaty, szczególnie tej prasowanej, był chiński pisarz i poeta z okresu dynastii Tang, Lu Yu, znany jako „Herbaciany mędrzec”. W swoim dziele „Święta księga herbaty” opisał on cztery rodzaje herbaty: cucha, sancha, mocha i bingcha. Cucha czyli „herbata gruba, nieobrobiona” wytwarzana była z naturalnych, nie poddanych żadnej obróbce liści herbacianych – były one jedynie prasowane w rodzaj cegiełek, co ułatwiało ich długie przechowywanie i przewożenie na duże odległości. Sancha, dosłownie „herbata sypka”, to liście poddawane prażeniu świeżo po zebraniu, podobne do dzisiejszej herbaty sypkiej, od której różniła się jedynie tym, że przed zaparzeniem ucierano je na proszek. Mocha to herbata w formie proszku powstałego po utarciu liści. Ten rodzaj herbaty za pośrednictwem mnichów buddyjskich trafił do Japonii i do dzisiaj jest tam stosowany w ceremonii herbacianej.

 

Herbata zielona w kostkach

 

Wreszcie bingcha to herbata rozdrobniona i uformowana w kostki czy bloczki. Jako jedyna została szerzej opisana w dziele Lu Yu.

Liście herbaciane przeznaczone na bingha zbierane były od drugiego do czwartego miesiąca w kalendarzu chińskim, czyli mniej więcej od marca do maja. Pędy o długości około 12-15 cm zrywano jedynie w dni słoneczne o świcie, kiedy były jeszcze pokryte rosą. Od razu po zerwaniu podgrzewano je na parze, co powodowało przerwanie oksydacji enzymatycznej. Następnie liście ucierano na miazgę w specjalnym moździerzu. Powstałą w ten sposób papkę formowano w okrągłe lub kwadratowe kostki w metalowych formach i suszono na bambusowych matach. Po wstępnym podsuszeniu przebijano w nich otwory i nawlekano na długie bambusowe tyczki, które umieszczone w specjalnych skrzyniach nad dołem z żarzącymi się węglami. Na koniec kostki herbaty odkładano do bambusowych koszy, przesypując je gorącym popiołem, aby zapobiec zwilgotnieniu. Jak widać proces jej produkcji był czasochłonny i skomplikowany, dlatego była jak na owe czasy bardzo droga.

 

Herbatę w takiej formie należało przed spożyciem odpowiednio przygotować. Z dużej cegły prasowanej herbaty odłamywano kawałek i opiekano go nad ogniem w celu dezynfekcji i zniszczeniu pleśni i owadów, które mogły pojawić się w długo przechowywanych cegłach herbacianych. Opiekanie nadawało również herbacie interesujący smak. Następnie tak przygotowaną porcję rozbijano i mielono na drobny proszek. Sproszkowaną herbatę zalewano gorącą wodę i mieszano specjalną trzepaczką do herbaty.

Herbata w kostkach

 

Herbata w kostkach

 

Herbata w kostkach używana jest do tej pory również w niektórych częściach Azji Środkowej i Tybetu. Kawałki kostek herbacianych są gotowane w wodzie (kilka, kilkanaście minut). Do tak powstałej esencji dodaje się mleko jaka, lub wyprodukowane z niego masło lub śmietanę oraz sól himalajską. Mieszankę znów gotuje się na ogniu. Po chwili jest gotowa do spożycia.

 

Współcześnie herbaty prasowane nie są już tak popularne jak w czasach dynastii Tang, lecz w dalszym ciągu mają swoich wiernych klientów. Najczęściej są to herbaty fermentowane pu-erh, wytwarzane z całych liści. Sprzedawane są w różnych formach. Bryłka w kształcie gniazda o masie 100 g (standardowy rozmiar) to tuóchá czyli „herbata z ptasim gniazdem” lub „herbata z miską”. Mała bryłka o wadze od 3 do 5 g, w kształcie kopuły z zagłębieniem, wystarczająca na jedną porcję naparu to tuóchá xiǎo. Większa, o wadze  357 g, formowana w kształt dysku z wgłębieniem, nazywa się bǐngchá czyli „herbaciany herbatnik” lub „ciasto herbaciane”). Duża, płaska, kwadratowa cegła nazywana jest fangchá czyli „kwadratowa herbata”.

 

Haichao

 

Na rynku można kupić wiele gatunków herbat prasowanych. Jedna z lepszych herbat prasowanych sygnowana jest marką Haichao z prowincji Junan. Są to herbaty czyste i aromatyzowane, zielone i czarne, oraz m.in. jaśminowe, ryżowe i pu erh.

Takich herbat przed zaparzeniem nie opieka się już na ogniu ani nie mieli na proszek. Po prostu zalewa się odpowiednią ilość herbaty gorącą wodą, czeka kilka minut i napar gotowy.

 

Pamiętajmy, że liście herbaciane zawierają m.in. fluor. Zwłaszcza herbata prasowana, długo przechowywana, może gromadzić duże ilości tego pierwiastka. Dlatego nie należy przesadzać z ilością spożywanej takiej herbaty, ponieważ może nam grozić fluoroza, czyli zatrucie fluorem, która wpływa negatywnie na kości i zęby – szczególnie u dzieci i młodzieży.

[Głosów:3    Średnia:5/5]